Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 19 2019

2091 442b 500
Reposted fromolbaria olbaria viapsychedelix psychedelix

May 17 2019

6103 55c3 500
Reposted from4777727772 4777727772 viamikrokosmos mikrokosmos
Nigdy nie wiesz, jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem, jakie masz.
— Bob Marley
Tags: wPunkt
Reposted byxwyczesanagitaraxdeepbluexhormezacoookiemonsteeerzzuuooanastasiefrytkatosiablubra

May 15 2019

May 14 2019

May 12 2019

Leżałem w ubraniu na łóżku i myślałem o tym, że stoją tu różne meble, leżą książki, wiszą obrazy, ale to wszystko nie ma sensu. Ja też tu leżę i też nie mam sensu.
— Różewicz
Reposted frommathema mathema viatake-care take-care

May 08 2019

1633 c922 500
Reposted fromsavatage savatage viazupamarzen zupamarzen
1491 0956 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viaNarcisse-Noir Narcisse-Noir
Wcale mnie nie dziwi, że nie dziwi.

May 07 2019

miałem niesamowitą przyjemność być w Bieszczadach w tygodniu "majowym". Po całodniowym marszu zaszliśmy do PTTK Jaworzec. Miejsce tylko na glebie - najlepsza wiadomość tego dnia.
Zjedli, doprowadzili się do stanu używalności, więc rozłożyliśmy karimaty, śpiwory i próba snu.
Gleba w jadalni (ważny szczegół), więc ludzi jeszcze od groma, bo godzina młoda.
Im później tym towarzystwo się rozchodziło.
Chcąc niechcąc usłyszałem rozmowę kilku osób, jedną z nich był człowiek, którzy rzucił studia medyczne, wszystko rzucił i wyjechał w Bieszczady. Nie wie jaki jest dzień tygodnia, pracuje, żyje. Swoje zdumienie, może nawet szok wyraziła rozmówczyni, która stwierdziła, że nie wyobraża sobie, że wszystko nagle zostawić za sobą i wyjechać choćby w takie Bieszczady.
I krąży w mojej głowie cały czas wspomnienie historii tego młodego faceta. I pada pytanie czy ja byłbym na tyle odważny, zdesperowany, aby rzucić pracę, prawie wszystkie relacje z ludźmi i wyjechać w Bieszczady?
Odpowiedź przychodzi w ułamku sekundy. Są dni, że cisza w tych moich czterech ścianach jest nieznośna. Nawet ona. Chodzę nabuzowany, wkurwiony i walczę sam ze sobą. Przychodzi taki moment, że duszę się (nie dosłownie) w tym wszystkim. Więc tak, rzuciłbym to wszystko i zniknął, stracił rachubę czasu i poczuł jeszcze raz tę beztroskość życia. Czemu beztroskość? Żyjąc z dnia na dzień, pracując, pomagając w jakimkolwiek schronisku, bacówce nie martwisz się w zasadzie niczym. Może tylko tym, żeby niczego nie spierdolić na kuchni. I nic poza tym.
Wychodzisz na zewnątrz i czujesz, że żyjesz. Wszystko do Ciebie mówi, wszystko oprócz ludzi.

Rzuciłbym, zniknąłbym, ale jeszcze nie teraz. Przyjdzie i na to czas w tym życiu.


Myśli wywołane utworem M. Lorenca Mro Iło.
Reposted byhormezaolewkacalvados
ramiona wraz z głową momentalnie zrobiły się ciężkie nie do zniesienia.
Reposted fromkitsunesoba kitsunesoba viakluczka kluczka
Reposted fromkluczka kluczka
Reposted fromkluczka kluczka
chodzi za mną ostatnio. uwielbiam.
Reposted fromkluczka kluczka

May 05 2019

funkcje życiowe przywrócone. stan stabilny.
Reposted bysarazation sarazation
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl